srp

 

Teza 2. Schizofrenia jest chorobą o wielu wymiarach - perspektywa beneficjenta

 

Jak we wstępie do "Schizofrenii " A. Kępińskiego twierdzi prof. Eugeniusz Brzeziński schizofrenia to termin, który znają wszyscy natomiast tylko nieliczni specjaliści uświadamiają sobie na czym polega ten typ choroby psychicznej, najdziwniejszy spośród zespołów zaburzeń psychicznych.To choroba tajemnicza

gdyż koncentrują się w niej najważniejsze zagadnienia psychiki ludzkiej. Psychoza jaką jest schizofrenia dzięki bogactwu przeżyć chorych określana jest

jako choroba królewska.

Schizofrenia jest choroba wielowymiarową bowiem skupiają się w niej różne czynniki różnorakiego rodzaju. Człowiek w istocie rzeczy jest continuum bio-psycho-społecznym, i zachwianie któregoś z tych elementów prowadzi do stanu chorobowego, a stąd już bywa tylko kok do schizofrenii.

To że schizofrenia jest wielowymiarowa wynika stąd że człowiek jest istotą wielowymiarową. I jeśli uznamy ,że choroba jest zdeterminowana biologicznie np. genetycznie to już mamy I filar w wielowymiarowości choroby. Wprawdzie z tym pochodzeniem genetycznym należy uważać, gdyż przyglądając się statystykom stwierdzamy, stwierdzamy, że dziecko mające chorego jednego z rodziców zachoruje prawdopodobnie w 16,4 %, natomiast bliźniaki żyjące razem aż 91,5 % .Świadczy to o tym ,że nie geny maja znaczenie najważniejsze, ale połączenie czynników genetycznych z socjalnymi bowiem osobowość tworzy się w interakcjach i relacjach społecznych. I tu mamy drugi filar schizofrenii jakim jest istnienie w określonych warunkach społecznych. Że schizofrenia jest choroba społeczną świadczą tez statystyki .Wyobraźmy sobie że co setny człowiek na świecie choruje na schizofrenie co w skali globalnej daje liczbę ogromną .Człowiek, którego "łapie" psychoza" wycofuje się z życia społecznego, ma utrudniony kontakt z bliskimi, a całkowicie zaburzony z obcymi. Zanurza się w świat urojeń, omamów, irracjonalnego lęki i depresji. Analizując dalej statystyki choroby psychiczne są najczęstszą przyczyną popełniania samobójstw. Chyba najbardziej nieprzyjemnym objawem

schizofrenii jest lęk. I tu trzeba rozróżnić lęk od strachu. Strach jest ukierunkowany, a lęk niekoniecznie. Ten ostatni niszczy świadomość. Dostojewski powiedział, że świadomość jest chorobą. Jesteśmy świadomi, a mimo to dręczy nas lęk, niepokój i obawy. Człowiek cierpi gdyż bywa usuwany poza nawias społeczeństwa. I tu społeczeństwo ma szerokie pola do działania. Na szczęście żyjemy w czasach w których chory psychicznie jest coraz mniej stygmatyzowany. Jest szereg ośrodków, szpitali, klinik gdzie leczą się chorzy. Fakt że mają " zielone papiery" nadal powoduje trudności w znalezieniu pracy a i sami pacjenci " nie rwią się" do szukania pracy. Wymiar społeczny schizofrenii jest tragiczny, gdyż ci kogo kochaliśmy staje się nagle obcy, bywa, że nas nie rozpoznaje albo widzi w świecie zupełnie innym niż dotychczas.

Schizofrenia ma także wymiar psychiczny. Niespójność w sferze myślenia – myślenie oderwane od rzeczywistości, niezrozumiałe emocje, niespójność funkcji poznawczych jak pamięć, uwaga, koncentracja, autyzm /oderwanie od rzeczywistości i życie w świecie własnych przeżyć/ halucynacje.

Te trzy sfery ontyczne człowieka występują razem. Każda bez każdej nie  istnieje, każda bez każdej nie ma miejsca. Należy zatem dbać aby człowiek nie  został wyalienowany za społeczeństwa.

 

Bogusława

Środowiskowy Dom Samopomocy

Kraków

 

 

 

Teza 2. Schizofrenia jest chorobą o wielu wymiarach - perspektywa profesjonalisty

 

Zostałem poproszony, jako osoba zawodowo związana z psychiatrią, o refleksje dotyczące drugiej z dziesięciu tez na temat schizofrenii- „schizofrenia jest chorobą o wielu wymiarach”.  Na początek chcę odnieść się do refleksji moich poprzedników reflektujących pierwszą tezę - „schizofrenia jest chorobą”  pani Jolanty Janik i dr Janusza Morasiewicza. Mam podobne jak oni wątpliwości związane z nazwami schizofrenia i choroba. Przeżycia i doznania osób które przez współczesną medycynę zostaną zaklasyfikowane jako objawy choroby, schizofrenii mogą przez proces klasyfikacji tracić ważne indywidualne znaczenie. Nie dla osoby je przeżywającej, ale dla osoby próbującej jej pomóc, „profesjonalisty”.

Pomocą w utrzymaniu relacji terapeutycznej, nie poprzestaniu na klasyfikacji ale podjęciu prób zrozumienia, dialogu może być  świadomość „wielu wymiarów” zawartych w drugiej tezie. Co to za wymiary?

Pierwsza refleksja jak przyszła mi do głowy była związana z wymiarami w znaczeniu części natury człowieka: psychicznej, fizycznej(biologicznej), społecznej, duchowej. Ale wtedy teza powinna brzmieć: schizofrenia dotyka wielu wymiarów bycia człowiekiem/człowieczeństwa. Psychika, fizyczność, duchowość, relacje społeczne to nie są przecież wymiary choroby.  Pojawia się pytanie „co autor miał na myśli”. Autorami tych tez dotyczących schizofrenii byli profesjonaliści. Mam obawę, że w swoim myśleniu na temat choroby dokonali pewnego skrótu  zastępując słowo „dotykającą” spójnikiem „o”. Ten skrót ma fundamentalne znaczenie bo niejako przekazuje wymiary chorobie ugruntowując jej byt. Nie człowiek ma wymiary tylko choroba. Choroba w tym sposobie myślenia zawłaszcza człowieka, nie pozostawia w nim miejsca na zdrowe części. Taki sposób myślenia utrudnia też role terapeuty. Jeśli choroba ma wymiary i my leczymy chorobę to z kim jako terapeuci mamy współpracować. Gdzie jest pacjent jako osoba?

Pozwolę sobie wobec tego w tym miejscu na przeformułowanie tej tezy na „schizofrenia jest chorobą dotykającą wielu wymiarów” w domyśle „bycia człowiekiem”. Z taką tezą moim zdaniem trudno się nie zgodzić. Osoby chorujące na zaburzenia z kręgu schizofrenii często opisują różnorakie myśli, uczucia, spostrzeżenia które silnie wpływają na ich życie psychiczne wiążąc się często ze znacznym cierpieniem. W zjawisko chorowania też jest zaangażowana fizyczność osoby. Często objawy są lokowane w ciele pacjenta pod postacią dolegliwości bólowych, napięcia mięśniowego, osłabienia ciała. Życie społeczne osoby chorującej jest najczęściej, zwłaszcza w ostrej fazie choroby znacząco zaburzone. Człowiek pod wpływem objawów choroby izoluje się od otoczenia, często wycofuje się w świat własnych przeżyć. Nie mówi, nie rozmawia z innymi ludźmi bo nie wie jak, nie znajduje słów  do opisu swoich przeżyć. Duchowość wreszcie też może znaleźć się pod silnym wpływem choroby z Panem Bogiem przeżywanym jako prześladowca, urojeniami o swoim szczególnym znaczeniu – posłannictwie na tle religijnym czy nadmiernym poczuciem winy i grzeszności.

Tak jak każdy z tych wymiarów może być dotknięty chorobą tak też każdy z nich może stać się zasobem i drogą do zdrowienia.

Psychika człowieka jest często bardzo plastyczna. Myśli, spostrzeżenia i uczucia, które stają się źródłem cierpienia często mijają. Nawet jeśli trwają w czasie człowiek może też zyskiwać  wobec nich dystans, krytycyzm. Dzięki tej umiejętności zmniejsza ich niekorzystny wpływ na swoje życie, nie jest bezbronny, nieraz podejmuje z nimi walkę.

Fizyczność w wielu sytuacjach terapeutycznych staję się źródłem siły i poczucia „dałem sobie radę”. Chodzenie po górach, jazda na nartach, żeglarstwo, jazda konna, taniec – wszystkie te aktywności są wykorzystywane w naszym systemie leczenia jako elementy terapii. Jako uczestnik wielu wycieczek i obozów terapeutycznych miałem często poczucie, że doświadczenie realnego sukcesu – wyjścia na jakiś szczyt, zjechania ze stoku, przełamania swojego realnego strachu i zmęczenia jest jednym z najskuteczniejszych sposobów w odzyskiwaniu poczucia zdrowia.

Osoby z którymi współpracuję w leczeniu – pacjenci, głównie z diagnozą schizofrenii mogą też odnosić znaczne z uruchamiania swoich kompetencji społecznych. Rozpoczęcie rozmowy, bycie w grupie, relacje rodzinne – to wszystko może stać się źródłem wsparcia, zrozumienia, bliskości. Poczucie, że jestem słuchany, że mogę powiedzieć coś , co dla kogoś innego będzie ważne, że ludzie śmieją się  z moich dowcipów – to wszystko może wydarzać się w oddziałach dziennych, grupach terapeutycznych ale też (najlepiej) w życiu poza placówkami terapeutycznymi.

Wreszcie duchowość. Na konferencji Polsko-Niemieckiego Towarzystwa Zdrowia Psychicznego jedna z grup roboczych reflektowała temat duchowości w kontekście leczenia i zdrowienia z zaburzeń psychicznych. Okazało się, że w Niemczech jest to w zasadzie temat tabu, w Polsce natomiast duchowość i rozmowy na ten temat uznaje się często za wyłączną domenę osób duchownych. Pytanie czemu? Przecież nie wzywamy seksuologa do każdej terapeutycznej rozmowy na temat seksu. Relacje wielu chorujących osób świadczą o tym, że wymiar duchowości, podobnie jak poprzednio wymienione wymiary, dla wielu z nich staje się źródłem siły, nadziei, poczucia sensu życia ułatwiającym a nieraz wręcz umożliwiającym proces zdrowienia.

Podsumowując – to co w naszych czasach, w naszej kulturze nazywamy chorobą o nazwie schizofrenia jest złożonym procesem dotykającym wielu obszarów życia człowieka, który na nią choruje. Jednocześnie te same obszary, które są dotykane chorobą mogą stać się źródłem siły w drodze ku zdrowiu.

 

Dr n. med. Łukasz Cichocki

Pracownia Psychiatrii Środowiskowej Katedry Psychiatrii

 

Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego

12.09.2017
Królowa Śniegu i inne historie - polecamy film o Schizofrenii.
10.05.2017
Deklaracja I Kongresu Zdrowia Psychicznego!
25.04.2017
Polecamy tekst do przeczytania w wolnej chwili...
30.03.2017
Zapraszamy na I Kongres Zdrowia Psychicznego w Warszawie! Termin 8 maja 2017 rok.
13.03.2017
List Otwarty do Pani Premier Beaty Szydło w sprawie Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego w Polsce
21.11.2016
Badanie PATHWAYS - UNIWERSYTET JAGIELLOŃSKI
20.10.2016
Co dalej w sprawie NPOZP w Polsce?
17.10.2016
Wizyta Rzecznika Praw Obywatelskich w Stowarzyszeniu Rodzin "Zdrowie Psychiczne"
14.08.2016
Nowy projekt Stowarzyszenia! - "Osoba z niepełnosprawnością psychiczną – wartościowy pracownik."
04.07.2016
Od 1 kwietnia wystartował projekt "Młodzi niepełnosprawni - wzór aktywności zawodowej" na lata 2016-2018
Projekt i wykonanie SIT