srp

 

6 Teza. Jest schizofrenia – nie ma schizofreników - perspektywa beneficjenta

 

Ta teza o schizofrenii kryje w sobie intencję aby nie traktować ludzi, którzy chorują na schizofrenię tak jakby byli inni i zarazem gorsi niż wszyscy. To prawda choroba zmienia życie człowieka i sprawia, iż zaczyna zachowywać się inaczej niż „zdrowy”. Przyczyną tej zmiany jest jednak stan organizmu lub psychiki, który obliguje do tego, dotyczy tylko wybranych aspektów życia i nie koniecznie musi trwać długo. 

Schizofrenia jest pojęciem stworzonym przez psychiatrów w celu nazwania i sklasyfikowania pewnego dość rozległego spektrum zaburzeń psychicznych. Samo to pojęcie nie odzwierciedla w stu procentach tego co aktualnie dzieje się z daną osobą. Osoby chorujące mogą wieść normalne życie bardzo często zażywając leki, które mają za zadanie uchronić ich przed nawrotem choroby. Schizofrenia nie jest chorobą, która powstała na skutek złego zachowania osób, które na nią zapadły jak to czasem zdarza się w przypadku osób uzależnionych od alkoholu. Schizofrenia jest stanem oczekiwania lub unikania ostrego epizodu chorobowego i w tym sensie nie kończy się. Tak jak osoba uzależniona od alkoholu chorujący na schizofrenię już do końca życia będzie musiał zastanawiać się, czy powinien brać w danym momencie lekarstwa i uzgadniać z lekarzem strategię leczenia nawet wtedy gdyby, co staje się niestety jeszcze dość rzadko za zgodą lekarza przestał brać leki lub korzystać z innych metod terapii. Dzieje się tak dlatego, że my chorujący na schizofrenię zawsze będziemy musieli myśleć bardziej o swoim zdrowiu niż inni nawet gdy jest ono nadzwyczaj dobre ponieważ nawet w najlepszym okresie życia ryzyko nawrotu istnieje i trzeba się z nim do pewnego stopnia liczyć. Nie oznacza to jednak iż poza tą różnicą nasze życie może być inne w znaczący sposób od życia osób zdrowych lub zapadających na innego rodzaju choroby. To trochę tak jak z modlitwą do Boga. Modlimy się aby mieć przy sobie pomoc jego opatrzności nawet jeżeli wszystko idzie dobrze. Tak samo zwracamy się do lekarza aby pomógł nam poczuć się pewniej nawet gdy wszystko wydaje się układać dobrze.

Jeżeli nasze leczenie jest w dobrym stadium: dbamy o siebie, zażywamy leki, śpimy wystarczająco długo, utrzymujemy odpowiednią ilość aktywności ciała i umysłu. Wtedy możemy funkcjonować bardzo podobnie lub prawie tak samo jak osoby zdrowe. To prawie tak naprawdę oznacza skutki uboczne brania leków, które nieco ograniczają nasze zdolności szybkiego reagowania. 

Nazywanie kogoś schizofrenikiem w naszej kulturze kojarzy się często z ukrytym znaczeniem, że jest to ktoś zły, niefrasobliwy, nieodpowiedzialny i krzywdzi przez to ludzi z powodu swojej ignorancji i lekceważącego stosunku do ludzi. Przynajmniej mi to określenie kojarzy się z tego typu znaczeniami.

Szczerze powiem, że zbyt długo świat opierał się na tych „pięknych”, „mądrych”, „sprytnych”, „odważnych” i przebiegłych strategiach zdewaluowania czyjejś wartości po to aby podnieść swoją może zbyt wątłą. Wszyscy jesteśmy ludźmi i najlepszy sposób aby budować społeczeństwo to współpraca i robienie „dobrze” zarówno sobie jak i innym. Tak warto robić nie tylko z ludźmi, którzy są od nas „lepsi”, „ważniejsi” lub bardziej wpływowi. W dzisiejszych czasach aby myśleć o swoim dobru trzeba również myśleć o dobru innych i to powinno przyjść automatycznie jeżeli nie ułatwiać to przynajmniej nie utrudniać życia innym. Dlaczego mamy rzucać w siebie wyzwiskami jak dzieci w przedszkolu. Starajmy się zachowywać w sposób dojrzały i czerpać z kontaktu z ludźmi i nie traktować innych jak wrogów. Dorośli i poważni ludzie potrafią podejść do problemu w sposób konstruktywny kładąc nacisk na to co łączy i rozwiązuje problemy zamiast na to co dzieli i problemy stwarza. Bądźmy dobrzy dla siebie nawzajem.

 

Beneficjent

 

 

 

6 Teza. Jest schizofrenia – nie ma schizofreników - perspektywa profesjonalisty

 

Sądzę, że autorowi szóstej tezy Jest schizofrenia, są osoby chorujące na schizofrenię, nie ma „schizofreników” chodzi o podważenie utrwalonego w języku redukowania tożsamości pewnych osób jedynie do tych obszarów ich życia, które pozwoliły na zdiagnozowanie u nich schizofrenii. Jestem terapeutą i historykiem idei, i te dwie perspektywy wyznaczają tok moich refleksji. Na początek chciałbym odwołać się do mistyki żydowskiej, w której słowo jest fundamentem rozważań o świecie. Próbując opisać boskie przymioty, kabaliści nadawali im imiona, określane jako sefiroty. Doszli oni jednak do wniosku, że sefiroty w równej mierze zbliżają, jak i oddalają od prawdy, gdyż z jednej strony wskazują one kierunek, a z drugiej ograniczają istotę dociekań. Inaczej mówiąc: słowa zarówno odsłaniają, jak i zasłaniają rzeczywistość.

W naukach humanistycznych uogólnienia formułuje się ostrożnie. Takie uogólnienia są w logice nazywane kwantyfikatorami uniwersalnymi (dla każdego x istnieje...). Odnosząc to do omawianej tezy, należałoby by zatem utworzyć zdanie: dla każdego „schizofrenika” istnieje dany schemat cech i zachowań. Tymczasem samo przejrzenie literatury opisującej przyczyny i objawy zaburzeń z grupy schizofrenii, wystarcza, by skazać podobne przedsięwzięcie na niepowodzenie.

Filozoficzny spór o uniwersalia wyznaczył rodzaj myślenia, o którym warto wspomnieć w uwagach na temat tezy szóstej. Debata średniowiecznych uczonych sprowadzała się do pytania: Czy w nazwach ogólnych można zawrzeć coś co istnieje realnie? Pytanie to nie doczekało się jednej zgodnej odpowiedzi, ale z pewnością stało się źródłem charakterystycznej dla kultury europejskiej wrażliwości językowej. W konsekwencji, pojęcia „schizofrenia” i „schizofrenik” są dla jednych elementem klasycznej prawdy o świecie, a dla innych – intelektualną próbą nadania światu porządku. Te dwa podejścia ilustrują komentarze autorów zamieszczone w dziewiętnastym numerze Dla Nas. Dla Jolanty Janik dowodem na istnienie schizofrenii są ogromne cierpienie psychiczne i możliwość jego uleczenia. Janusz Morasiewicz uważa natomiast, że pojęcie „schizofrenia” jest sądem, a nie odwołaniem do realnie istniejącego bytu.

W tezie szóstej dostrzegam też nawiązanie do dyskusji z antropologiczną dychotomią „swój-obcy”. W takim rozumieniu słowo „schizofrenik” jest używane między innymi po to, by wyznaczyć kategorię ludzi zdrowych. Takie podejście nie dopuszcza postrzegania zdrowia i choroby jako kontinuum.

 

Rafał Perkowski

 

02.08.2018
Pensjonat U Pana Cogito ma już 15 lat!!!
11.07.2018
Tygodnik Powszechny o Panu Cogito
06.06.2018
Zapraszamy na wystawę malarstwa w dniu 5 lipca od godziny 17:00 - ART STUDIO MIODOWA I PRZYJACIELE ARTYSCI w Ogrodach Rozkoszy Ziemskich Hieronima Boscha?
06.06.2018
Warsztat Terapii Zajęciowej prowadzi nową rekrutację - zapraszamy!!!
17.05.2018
Zapraszamy ponownie na Marsz Żółtej Wstążki
24.04.2018
Weź udział w Marszu Żółtej Wstążki w Warszawie!
06.04.2018
Rekrutacja do projektu "W stronę pracy"
28.03.2018
16 Forum Psychiatrii Środowiskowej już 24-25 maja 2018. Zobacz pełny program

12.09.2017
Królowa Śniegu i inne historie - polecamy film o Schizofrenii.
10.05.2017
Deklaracja I Kongresu Zdrowia Psychicznego!
Projekt i wykonanie SIT