srp

 

8 Teza. Chorujący na schizofrenię nie zagrażają innym bardziej, niż osoby zdrowe - perspektywa beneficjenta

 

Dlaczego w ogóle boimy się osób chorych psychicznie? –

Może dlatego, że boimy się nieprzewidywalnych ich reakcji, ale czy na co dzień, spotykając na swojej drodze innych (dalszych, czy bliższych znajomych, a nawet rodzinę) – czy oni też nie są nieprzewidywalni?

Można też nie mieć żadnej wiedzy na ten temat i kierować się stereotypami, odcinając się już na samym początku od wszelkiej dyskusji i kontaktów ze „schizofrenią” (i takie reakcje spotykamy niestety najczęściej).

Głębszą jednak przyczyną jest lęk przed agresją… Paradoks jednak polega na tym, że zarówno chory, jak i zdrowy boją się siebie nawzajem, choć każdy może trochę „inaczej”. Potrzebny jest DIALOG i dobra wola z każdej ze stron.

Bez tego nie uzyskamy wzajemnej akceptacji i nawet wśród samych osób zdrowych nie bardzo jest to możliwe.

Zagrożenie – lęk przed agresją i drugi lęk przed możliwością „zarażenia” się „innym” myśleniem.

Oprócz ogólnie przyjętych norm, jakie nas obowiązują (mam na myśli kulturę osobistą i nie tylko), każdy z nas, – Ludzi (w ogóle) jest jedyny i niepowtarzalny i każdy ma odmienny charakter, który powinien kształtować i rozwijać. Wszyscy też jesteśmy na różnych etapach rozwoju naszego życia, co powinno skłaniać do cierpliwości i tolerancji.

Jaka więc może być nić porozumienia? Czy więc świadomie bardziej, czy mniej, nie ulegamy wzajemnym uprzedzeniom? Najczęściej denerwują nas te wady i niedoskonałości u innych, których sami mamy w nadmiarze, a których nie dostrzegamy u siebie.

Agresja uzewnętrznia się, gdy nadmierne zmęczenie, lub narastające kłopoty powodują narastanie zbyt wielkich napięć. Tą wzmożoną nerwowość gasimy (w zależności od jej intensywności) – papierosem, przeklinaniem, złością, lekami (dostępnymi w aptece) – bez recepty, a już w stanach chorobowych – lekami psychotropowymi.

Osoba chorująca na schizofrenię jest na ogół pod stałą opieką lekarza-specjalisty.

Zażywa leki, które tłumią jej nadmierne emocje. Dlatego mam prośbę do Zdrowych:

 

NIE BÓJCIE SIĘ NAS!- UWOLNIJCIE OD POGARDY I ODOSOBNIENIA!

 

Dalej, osoba chora różni się zazwyczaj od ludzi zdrowych… większym poranieniem z którym sobie nie zawsze radzi. Jest często bardziej wrażliwa, co przeszkadza, by przebić się przez dżunglę drobiazgów niejednokrotnie niedostrzegalnych przez osoby zdrowe.

Ten natłok wrażeń, jeśli staje się zbyt wielki, powoduje nieopisany LĘK przed którym, aby się uwolnić, ona zamyka się w sobie i często jest niezrozumiana przez otoczenie.

Czy jednak może zagrażać bardziej niż osoba zdrowa?

Myślę też, że jest jeszcze odwrotna strona… Czyli lęk osoby chorującej:

Przed ujawnieniem takiej choroby, tzn. lęk przed brakiem akceptacji Środowiska, w którym żyje. Lęk również przed samym sobą. Muszę stale konfrontować swoje zachowanie z zachowaniem ludzi zdrowych, gdyż boję się nawrotu choroby. Schizofrenia ciągle jeszcze jest dla mnie nieprzewidywalna i czasem zaskakuje. Kilkakrotnie byłam w sytuacji, gdzie patrzyłam na Świat, jak średniowieczny rycerz przez nikłą szparę żelaznej przyłbicy. Widziałam wszystkich i ich rozumiałam, ale nie mogąc odezwać się do nich słowem (gdyż był to dla mnie wysiłek nie do pokonania) nie mogłam im udowodnić, że jestem taka jak wszyscy… Gdy widzimy kogoś na wózku inwalidzkim dzielimy się pomocą i współczuciem. Czy chorujący na schizofrenię są „inaczej” chorzy?...

 

Anna Baka

8 Teza. Chorujący na schizofrenię nie zagrażają innym bardziej, niż osoby zdrowe - perspektywa profesjonalisty
PRZYSTANEK AGRESJA
W dobie globalizacji i szybkiego przepływu informacji w świecie – coraz częściej słyszymy lub czytamy o przerażających aktach agresji które ludzie czynią innym ludziom. 
Nastoletni chłopiec zabija z karabinu maszynowego swoich kolegów i koleżanki ze szkoły, Mąż zabija żonę, a potem strzela do siebie, dorosły mężczyzna zabija kilkadziesiąt nieznanych mu dzieci, syn zabija swoich rodziców.
W ślad za tym pojawiają się, mające nas uspokoić informacje, że sprawą zajęła się prokuratura, a sprawcę badają biegli psychiatrzy. Wtedy u wielu ludzi pojawia się pytanie: „wariat” czy „psychopata”? Mało kto dopuszcza do siebie myśl, że takich czynów mógłby się dopuścić w pewnych szczególnych okolicznościach przeciętny człowiek. Jeszcze mniej osób zadaje sobie pytanie – „czy ja byłbym do tego zdolny”? 
To zbyt przerażające. Dlatego społeczeństwo „deleguje” agresję na pewne grupy ludzi: chorych psychicznie – bo szalony człowiek nie panuje nad sobą; kryminalistów – bo tacy są, i tylko oni, bo przecież nie - zwykli zjadacze chleba. Jeśli zamkniemy chorych w azylach, a przestępców w więzieniach, to społeczeństwo uwolni się od agresji. Czyżby, czemu więc przez wieki tak się nie dzieje? Czemu stale człowiek człowiekowi bywa wilkiem, a nie bogiem. 
Pewien mądry człowiek powiedział kiedyś słynne słowa, że nic co ludzkie nie jest mi obce. Myślę, że można je odnieść także do sfery psychicznej i tłumaczyć też w ten sposób, że każdemu człowiekowi dostępne są wszelkie odcienie różnych uczuć. Nie wszyscy dopuszczamy jednak do ich przeżywania, a często „bronimy się” przed doświadczaniem zwłaszcza tych „nieładnych”, „nieprzyjemnych” i budzących lęk uczuć, jak na przykład złość, zazdrość, zawiść. Nasza psychika działa często w ten sposób, żebyśmy mogli w swoich i innych oczach uchodzić za w miarę porządnych ludzi. A porządni ludzie, to tacy, którzy są mili, dobrzy, uczciwi …. Dlatego, zupełnie nieświadomie, nasza psychika grubą kreską oddziela nas od naszej „ciemnej strony”. Niby wiemy, że ją mamy, ale wiedzieć, a czuć to często dwie różne sprawy. Czym innym jest wiedzieć i rozumieć, a czym innym czuć nieusprawiedliwioną i intensywną złość czy zazdrość. Niełatwo jest nam pozwolić sobie na takie odczucia w obawie, że wymkną się spod kontroli i doprowadzą nas do popełniania przerażających czynów, lub po prostu takich, które sami oceniamy jako złe. Dlatego łatwiej jest myśleć o sobie z zadowoleniem, jestem w miarę porządny, bo nie czuję tych „złych”, „niszczących”, „niemoralnych” emocji. 
Nie istnieją złe czy dobre uczucia. Złem jest wyrządzanie krzywdy drugiemu człowiekowi, a niedopuszczalnym złem są akty czynnej agresji czy przemocy. Niestety może do nich tym bardziej dochodzić, im bardziej będziemy udawać, że jesteśmy wypełnieni wyłącznie „dobrymi” emocjami. Wówczas bowiem, te których nie widzimy i nie czujemy – mogą przejąć nad nami kontrolę. Dlatego ważne jest pozwolenie sobie na przeżywanie wszystkiego, co ludzkie, wręcz ćwiczenie się we wnikliwej, uczciwej i odważnej samoobserwacji. Następnie, ważne jest poddawanie tego co dzieje się w naszym wnętrzu - refleksji; czasem w formie rozmowy z kimś bliskim i życzliwym, a czasem w formie terapii. To z kolei pomoże nam powstrzymać nasze impulsywne działania, nie pozbawiając nas uczuć, które są motorem wszelkiego działania i istotnym składnikiem naszego człowieczeństwa. Bez uczuć i ich doświadczania bowiem nie bylibyśmy zdolni także do miłości. Z drugiej strony, opisany w wielkim skrócie proces, wzmocni nasz rozum - abyśmy mogli lepiej panować nad tymi życiodajnymi siłami. Innymi słowy umożliwi nam to rozwój. Myślę, że w równej mierze dotyczy to nas wszystkich - osoby zdrowe, chore i te z różnymi zaburzeniami psychicznymi. Różnią się jednak sposoby, za pomocą których człowiek może najpierw odblokować, to co przed nim zakryte, a następnie zintegrować się na nowo, a dzięki temu nauczyć się akceptować i kochać siebie takim jakim jest. Jest to niekończący się proces i zadanie na całe życie. Dobrze, gdy w tej podróży nie jest sam i gdy może liczyć na rodzinę, przyjaciół, czy wtedy gdy zachodzi taka potrzeba – na terapeutę. 
lekarz psychiatra Katarzyna Wrzesień
Kierownik Zespołu Leczenia Środowiskowego
Kraków
02.08.2018
Pensjonat U Pana Cogito ma już 15 lat!!!
11.07.2018
Tygodnik Powszechny o Panu Cogito
06.06.2018
Zapraszamy na wystawę malarstwa w dniu 5 lipca od godziny 17:00 - ART STUDIO MIODOWA I PRZYJACIELE ARTYSCI w Ogrodach Rozkoszy Ziemskich Hieronima Boscha?
06.06.2018
Warsztat Terapii Zajęciowej prowadzi nową rekrutację - zapraszamy!!!
17.05.2018
Zapraszamy ponownie na Marsz Żółtej Wstążki
24.04.2018
Weź udział w Marszu Żółtej Wstążki w Warszawie!
06.04.2018
Rekrutacja do projektu "W stronę pracy"
28.03.2018
16 Forum Psychiatrii Środowiskowej już 24-25 maja 2018. Zobacz pełny program

12.09.2017
Królowa Śniegu i inne historie - polecamy film o Schizofrenii.
10.05.2017
Deklaracja I Kongresu Zdrowia Psychicznego!
Projekt i wykonanie SIT