srp

26.10.2017

 

Wydłużamy czas przyjmowania zgłoszeń!!

 

Uprzejmie informujemy, że rekrutacja uczestników do II edycji projektu „W stronę pracy - kompleksowy program na rzecz aktywizacji społecznej i zawodowej osób chorujących psychicznie" została przedłużona do 10 listopada.

 

Serdecznie zapraszamy: tel. 510 766 983 e-mail: biuro@stowarzyszenie-rozwoju.eu

 

 

 

 

26.10.2017

 

Wywiad z panią Joanną Palką


Powoli kończy się I edycja projektu, Uczestnicy kontynuują subsydiowane zatrudnienie. Zapytaliśmy Panią Joannę Palkę, coacha zatrudnionego w projekcie, o to, jak wyglądała praca z Uczestnikami.

 

Jakie osoby zgłosiły się do projektu?

 

Przede wszystkim osoby poszukujące pracy. Oczywiście, były wśród nich osoby szukające pracy idealnej, takiej, o której czasem spontanicznie marzymy, ale wiemy, że raczej nie istnieje, przynajmniej nie dla wszystkich. Przypomina mi się tutaj takie ogłoszenie, o którym całkiem niedawno było głośno w mediach i Internecie - „Rajska wyspa i 100 tys. dolarów pensji - praca marzeń?". Któż nie chciałby być opiekunem i nadwornym fotografem takiej wyspy za bagatela 100 tys. dolarów miesięcznie?!

I tacy byli niektórzy uczestnicy - z ogromnymi wymaganiami i oczekiwaniami, których nie sposób spełnić. Osoby bez wglądu w swoje kompetencje i doświadczenie. Zakorzenione
w tęsknocie za starą pracą, którą dawno temu wykonywali lub przeciwnie, chcące zupełnie zmienić swój profil zawodowy. Większość jednak, były to osoby, które zdecydowane były
na realne zatrudnienie, głównie w celu polepszenia swojej życiowej sytuacji, tak materialnej jak i społecznej. Często spotykałam się ze stwierdzeniami: „chcę pracować, żeby być wśród ludzi, żeby być potrzebnym".

 

Na czym polegała praca z uczestnikami projektu?

 

Podczas zajęć grupowych skupialiśmy się głównie na utrzymaniu bądź podniesieniu motywacji uczestników. Szybko okazało się, że wielu z nich ma dramatycznie zaniżoną samoocenę oraz znaczne deficyty społeczne. Bardzo ważne było zatem wspieranie, motywowanie do działania, a także nauka planowania i organizowania.  Ważnym aspektem pracy były również fałszywe przekonania, często wyniesione z domu rodzinnego.

 

Jaki rodzaj wsparcia mogli uzyskać uczestnicy projektu?

 

Uczestnicy mogli korzystać z sesji grupowych i indywidualnych, podczas których omawialiśmy ich bieżące problemy i trudności oraz pracowaliśmy nad realizacją wyznaczonych celów. Tym samym, uczestnicy pracowali nie tylko nad motywacją do pracy oraz tematami związanymi stricte z pracą, ale też nad innymi ważnymi dla nich aspektami życia - nad relacjami w rodzinie i wśród znajomych, wizerunkiem, postrzeganiem siebie, samoakceptacją itd.

 

Czy występowały jakiegoś rodzaju bariery u uczestników podczas coachingu?

 

Podstawowa barierą występującą u uczestników był opór i strach przed zmianą. Często pojawiały się trudności z określeniem celu spotkań. W coachingu pracujemy przede wszystkim nad konkretnym celem, który wybiera klient. Czasami jest to trudne, klient nie wie, czego chce, nie wie, czy i jakiej chce zmiany, choć nierzadko deklaruje, że „koniecznie musi coś zmienić". Zadaniem coacha jest, poprzez zadawanie konkretnych pytań, wydobycie tego „chcenia", tego „coś". Czasem jest to bardzo trudne i żmudne zadanie, zwłaszcza kiedy klient jest w oporze i nie współpracuje. Oczywiście dążymy do tego, aby w końcu się to udało, jednakże czasem jest to niemożliwe, zwłaszcza, kiedy klient jeszcze nie jest gotowy na zmianę lub po prostu, jak to czasem bywa w przypadku uczestników naszego projektu, choruje, jest w objawach i stanie psychicznym nie pozwalającym na użycie klasycznych metod i narzędzi coachingowych. Wówczas skupiamy się na wsparciu w dotychczasowych działaniach, w codzienności, bez skupiania się na konkretnych zmianach, celach, targetach i innych budzących niepokój i przerażenie kwestiach J. Klasyczny coaching jest przede wszystkim dla ludzi zdrowych, jednakże, zmodyfikowany i dostosowany do potrzeb oraz możliwości osób chorujących psychicznie, jest możliwy.

 

Jaka była rola coacha podczas odbywania stażu i podczas pracy w ramach zatrudnienia subsydiowanego?

 

Przede wszystkim rolą coacha było wspieranie w utrzymaniu motywacji do pracy. Nierzadko były to zwykłe i niezwykłe (dla mnie) rozmowy o tym, co dzieje się w pracy, o relacjach, trudnościach i sposobach radzenia sobie z nimi. W pracy grupowej skupialiśmy się przede wszystkim na wspólnym omawianiu obowiązków. Uczestnicy udzielali sobie informacji zwrotnej - co i jak by zrobili, co można było zrobić lepiej, inaczej itd.

 

Co Panią najbardziej zaskoczyło podczas pracy z uczestnikami?

 

Myślę, że najbardziej zaskakujące były konkretne zmiany wśród pewnych uczestników. Nie   mogę oczywiście wymieniać ich personalnie, ale co najmniej 3 osoby bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie swoją postawą, podejściem do pracy i zmian w ogóle. Zwłaszcza, że początkowo zupełnie inaczej widziałam ich możliwości i przyszłość. Muszę też dodać, że praca z uczestnikami była niezwykle ciekawa i twórcza dla mnie, zwłaszcza, że nierzadko, z uwagi na specyfikę naszych uczestników, musiałam spontanicznie zmieniać scenariusz. To finalnie było bardzo ciekawe, choć początkowo budziło moje wątpliwości.

 

Jak ocenia Pani poziom zaangażowania uczestników?

Poziom motywacji uczestników był zróżnicowany. Generalnie, chętniej w zajęciach indywidualnych uczestniczyły osoby zmotywowane do zmiany i z większymi zasobami - tak kompetencji zawodowych, jak i komunikacyjnymi i osobowościowymi. Kilka osób zdecydowanie odstawało od innych uczestników podczas zajęć grupowych. Były to osoby długotrwale chorujące i długotrwale bezrobotne.

 

 

 

 

 

18-10-2017

 

Informujemy że przedłużamy nabór do projektu do 2 Listopada 2017. 

 

 

 

04-10-2017

„Spostrzeżenia, uwagi, odczucia pracodawcy i opiekuna stażystki”

 

Moja firma jest mikroprzedsiębiorstwem – właściciel i jeden pracownik pełnoetatowy. Zakres działania to usługi hotelarskie i gastronomiczne; pole namiotowe i pawilon noclegowy działające sezonowo od maja do października oraz stołówka  stołująca zakwaterowane u nas grupy zorganizowane.

Przed sezonem 2017, z uwagi na kondycję finansową, nie planowałem dodatkowego zatrudnienia, chociaż  potrzebowałem recepcjonistki, będącej równocześnie osobą „do wszystkiego” – utrzymanie porządku, pomoc w kuchni, etc, etc.

W kwietniu otrzymałem propozycję nawiązania współpracy ze Stowarzyszeniem na Rzecz Rozwoju Psychiatrii i Opieki Środowiskowej, realizującym projekt "W stronę pracy". Opisano założenia projektu, przesłano dokumenty poświadczające wykształcenie i doświadczenie zawodowe kandydatki do odbycia stażu.

Za kandydatką przemawiała bardzo dobra znajomość języka angielskiego, ponieważ ok. 80% osób korzystających z pola namiotowego to turyści zagraniczni. Ponadto analiza CV wskazywała, że kandydatka do odbycia stażu  to osoba, która – mimo wyższego wykształcenia – żadnej pracy się nie boi. Pracowała już jako recepcjonistka i sprzątała. Dodatkowym atutem było posiadanie lekarskich badań dopuszczających  do pracy i badań dla celów sanitarno epidemiologicznych. Problem niepełnosprawności nie stanowił sam w sobie dla mnie żadnej przeszkody przy rozpatrywaniu tej kandydatury, bo w moim otoczeniu są osoby niepełnosprawne, również psychicznie. Bardziej istotne było to, jak potencjalna stażystka radzi sobie w kontaktach z ludźmi, czy  jest komunikatywna i czy praca w kontakcie z obcymi osobami nie stanowi dla niej problemu.

Poprosiłem o spotkanie, w wyniku którego zapadła decyzja o odbyciu stażu na stanowisku recepcjonistki, z dodatkowymi obowiązkami wynikającymi z potrzeb firmy. Pozostało przydzielić stażystce opiekuna i rozpocząć współpracę.

W ciągu trzech newralgicznych miesięcy sezonu miałem w firmie bezkosztowego pracownika. W tym czasie stażystka okazała się osobą zdyscyplinowaną, punktualną, o wysokiej kulturze osobistej. Sumiennie wykonywała powierzone jej obowiązki. 

W kontakcie z klientem wykazała się komunikatywnością i empatią, a doskonała znajomość języka angielskiego umożliwiła perfekcyjną obsługę zagranicznych turystów.  Dokonywała rezerwacji, przyjmowała i rejestrowała gości, przyjmowała opłaty za pobyt. Przygotowywała comiesięczne sprawozdania statystyczne z ilości zakwaterowanych osób i udzielonych noclegów. Również inne zlecone jej obowiązki, jak utrzymanie porządku, czy pomoc w kuchni, wykonywała dokładnie i systematycznie. Wymagała oczywiście nadzoru opiekuna stażu, szczególnie przy nowych  zadaniach,  chociaż wszystkie czynności powtarzalne, raz nauczone,  była w stanie wykonywać całkowicie samodzielnie.

Niepełnosprawność stażystki dla osób postronnych była zupełnie niezauważalna. My obserwowaliśmy czasami lekkie obniżenie nastroju, niekiedy trochę większe spowolnienie. Staraliśmy się nie wywierać presji czasu, ani nie tworzyć sytuacji stresowych.

Przez cały okres stażu czuliśmy na karku ciepły oddech Stowarzyszenia. Od pierwszego zapoznawczego spotkania widocznym  było, że Stażystka otoczona jest wszechstronna opieką swoich trenerek. Po wyrażeniu  zgody na proponowany staż, opieka ta została niejako rozciągnięta zarówno na pracodawcę, jak i na opiekuna stażu. Dzięki temu udało się nam przebrnąć przez, nie czarujmy się, niemałą papierologię, której w związku ze stażem należało dopełnić. Zapewne w firmie, która ma większe zatrudnienie i wyodrębnione jakiekolwiek stanowisko administracyjno – biurowe, nie stanowiłoby to jakiegokolwiek problemu, bo dokumenty są jasne i zrozumiałe. Niemniej dla firmy o tak ograniczonym  stanie osobowym, każdy dodatkowy obowiązek jest obciążeniem.

Reasumują, trzeba zdać sobie sprawę, że osoba z tego typu niepełnosprawnością może być pełnosprawnym pracownikiem, trzeba jednakże poświęcić jej czas, wykazać się dużą dozą cierpliwości, być w kontakcie z nią opanowanym i empatycznym.  Powierzone jej stanowisko nie może być nadmiernie stresogenne ani obarczone presją czasu.

Trzy miesiące pracy z naszą stażystką nauczyły nas  - pracodawcę i opiekuna stażu – wielkiego szacunku dla jej starań o powrót do statusu pracownika, niezależnie od  rodzaju zaproponowanego jej stanowiska i zaoferowanej  pracy.

 

Maków Podhalański, 16. sierpnia 2017 r.

Ośrodek Usług Turystyczno-Wypoczynkowych "JAZY"

 

Spisała Jola Bucała

 

Bucala_1.jpg Bucala_2.jpg 

Bucala_3.jpg Bucala_4.jpg

Bucala_5.jpg Bucala_6.jpg

 


 

A w taki sposób swój udział w projekcie opisuje Pani A. – uczestniczka I edycji projektu

 

 

„W okresie od kwietna do lipca 2017 r. brałam udział w projekcie: "W stronę pracy - kompleksowy program na rzecz aktywizacji społecznej i zawodowej osób chorujących psychicznie".

Jedną z form wsparcia, którą otrzymałam, był staż. Staż odbywał się w bibliotece
i trwał 3 miesiące. Miałam przydzielonego opiekuna stażu, a za pracę w okresie stażu otrzymywałam stypendium.

Głównym zadaniem stażu było nabycie kwalifikacji i umiejętności zawodowych
na stanowisku pomocnika bibliotekarza. Staż odbywał się w bibliotece publicznej.

Pracę w bibliotece bardzo lubiłam i sprawiało mi satysfakcje to, że mogę zrobić coś wartościowego. Czułam, że podnoszę swoją samoocenę i bardziej siebie lubię.

Najgorszym momentem było udanie się do drugiej biblioteki po raz pierwszy, ponieważ czułam stres przed nowym, nieznanym mi miejscem. Z czasem to ustąpiło, ponieważ zapoznałam się z osobami pracującymi w tym miejscu i kolejne odwiedziny nie były już dla mnie stresujące.

Udział w stażu wyposażył mnie w wiele doświadczeń zawodowych i poszerzył moje horyzonty myślowe. Pomógł mi w rozwijaniu moich zainteresowań. Oczywiście miałam mniej wolnego czasu, ale do biblioteki zawsze przychodziłam z radością.

Podsumowując – staż to dla mnie czas pozytywnych doświadczeń i wyzwań, zapewniający możliwość samorealizacji i wykorzystania moich mocnych stron.”

 

 

A.P.

 


 

Ogłoszenie o naborze

 

Informujemy, że od 1 października 2017 r. rozpocznie się nabór uczestników do II edycji Projektu „W stronę pracy - kompleksowy program na rzecz aktywizacji społecznej i zawodowej osób chorujących psychicznie”.

 

Jeśli jesteś osobą:

1)      pozostającą bez zatrudnienia,

2)      w wieku od 18 lat do 58 lat (kobiety) lub 63 lat (mężczyźni),

3)      mieszkającą lub zameldowaną na terenie Województwa Małopolskiego,

4)      niepełnosprawną  z powodu zaburzeń psychicznych (orzeczenie o umiarkowanym bądź znacznym stopniu niepełnosprawności lub orzeczenie równoważne wraz
z zaświadczeniem lekarskim potwierdzającym pozostawanie w leczeniu z powodu choroby psychicznej)

 

zgłoś się do nas – tel. 510 766 983

 

e-mail: biuro@stowarzyszenie-rozwoju.eu

 

 

 


 

Dagmara_Metel1.jpg

 

 

Wywiad z p. Dagmarą Mętel


Trwa I edycja projektu, powoli kończą się staże, Uczestnicy rozpoczęli subsydiowane zatrudnienie. Zapytaliśmy Panią Dagmarę Mętel, psychologa zatrudnionego w projekcie, o to jak wyglądała Praca z uczestnikami:

 

Stowarzyszenie: Jakie osoby zgłosiły się do Projektu? Jaka postawa je charakteryzowała? Czy były to osoby aktywnie poszukujące pracy czy bierne zawodowo?

 

Dagmara Mętel: Do projektu zgłosiły się osoby w różnym wieku i o różnym doświadczeniu. Część Uczestników wcześniej pracowała, dla niektórych udział w projekcie był szansą na zdobycie pierwszych doświadczeń na polu zawodowym. Zdecydowana większość osób bardzo chciała podjąć pracę. Osoby cechowała duża elastyczność co do miejsca i rodzaju wykonywanej pracy. Wiele osób mówiło, że może pracować nawet poniżej swoich kwalifikacji, aby tylko mieć zajęcie, które pozwoli im na wyjście z domu i wypełnienie czasu, który w innym wypadku spędziliby
w samotności. Zdecydowana większość uczestników pierwszej edycji projektu nie poszukiwała pracy na własną rękę, albo z powodu złych doświadczeń w poprzednich miejscach pracy, albo z powodu braku wiary w siebie i własne możliwości.

 

Stowarzyszenie: Jakie były najczęstsze motywy zgłoszenia się do Projektu?

 

Dagmara Mętel: Dla wielu osób głównym czynnikiem motywującym była chęć poprawy swojej sytuacji materialnej. Osoby, które zakwalifikowały się do pierwszej edycji zazwyczaj utrzymywały się z renty lub zasiłków z opieki społecznej. Brakowało im środków na własne potrzeby, a nie chcieli być obciążeniem dla rodziny. Uczestnicy podawali również, że praca pozwoli im na „wyjście do ludzi” i przełamanie izolacji społecznej. Niektóre osoby uczestniczyły w zajęciach w ramach Warsztatów Terapii Zajęciowej, ale w pewnym momencie to przestało im wystarczać i chciały mieć kontakt z nowymi osobami. Pamiętam również wypowiedź jednego z kandydatów, który powiedział, że jest jeszcze za młody, żeby spędzić życie przed telewizorem, a podjęcie pracy pozwoli mu nadać jego życiu pewien porządek i strukturę i dzięki temu odwróci być może uwagę od myśli, które zaprzątały jego głowę.

 

Stowarzyszenie: Jaki rodzaj wsparcia oferowany był dla Uczestników? Czy był dostosowany do potrzeb poszczególnych osób?

 

Dagmara Mętel: Do każdego, kto zgłosił się do projektu przygotowywany był Indywidualny Plan Działania obejmujący dostosowane do potrzeb zajęcia grupowe, spotkania konsultacyjne z psychologiem i coachem oraz wsparcie trenera pracy przez cały okres uczestnictwa w projekcie. Wybór miejsca stażu był podyktowany preferencjami uczestników. Trenerki pracy wykonały kawał naprawdę dobrej roboty i należą im się wyrazy uznania za wysiłek włożony w znalezienie i zmotywowanie pracodawców do współpracy. Niektórzy z uczestników mieszkali poza Krakowem, a codzienne dojazdy byłyby dla nich zbyt uciążliwe, więc pani Aneta i pani Magda nawiązały z sukcesem kontakty z firmami z Bochni, Tarnowa i Jordanowa, aby zapewnić naszym uczestnikom staże blisko miejsca ich zamieszkania. Nie udało się jednak znaleźć dla każdego pracy marzeń. Mieliśmy w pierwszej edycji pana, który bardzo chciał pracować w sklepie sportowym, ale niestety to się nie udało i odbywał on staż w Muzeum Narodowym. Naszym sukcesem jest, że żaden z uczestników nie narzekał na swoje miejsce pracy. Po początkowym okresie adaptacyjnym zdecydowana większość osób odnalazła się w pracy i wykonywała swoje obowiązki rzetelnie i z dużym zaangażowaniem.

 

Stowarzyszenie: W jaki sposób przebiegał proces wyboru miejsc stażowych?

 

Dagmara Mętel: Wybór miejsca stażowego należał przede wszystkim do uczestnika projektu. Każdemu proponowaliśmy pracę zgodną ze wstępnymi deklaracjami oraz możliwościami, jakie mieliśmy. Każdy z uczestników miał prawo nie przyjąć oferty, ale to się nie zdarzyło, bo, jak już wspominałam, wszyscy bardzo chcieli pracować.

 

Stowarzyszenie: Jak wyglądała współpraca z podmiotami przyjmującymi na staż? Czy byli otwarci na współpracę z osobami chorującymi psychicznie czy pojawiały się wątpliwości, jeśli tak to jakie?

 

Dagmara Mętel: Współpraca z firmami zewnętrznymi przebiegała pomyślnie przez cały okres trwania pierwszej edycji projektu. Współpracowaliśmy z podmiotami prywatnymi oraz publicznymi, takimi jak biblioteka, Muzeum Narodowe czy Regionalny Ośrodek Pomocy Społecznej w Krakowie. Pracodawcy wykazali się dużą otwartością i wyrozumiałością wobec uczestników projektu, co jest bardzo budujące i napawa optymizmem na przyszłość. Co warto zaznaczyć, pracodawcy byli bardzo zróżnicowani – od mikroprzedsiębiorstw, przez firmy średniej wielkości, po instytucje państwowe. W żadnym z przypadków nie spotkaliśmy się z uprzedzeniami czy niechęcią wobec zatrudniania osób chorujących psychicznie. Uczestnicy projektu mieli zapewnionego w każdym z miejsc stażowych opiekuna stażu, czyli osobę, do której mogli zwrócić się z każdą sprawą. Był to taki „anioł stróż”, który w razie potrzeby służył radą i pomocą.    

 

Stowarzyszenie: Z jakimi barierami musieli się zmierzyć uczestnicy podczas odbywania stażu?

 

Dagmara Mętel: To ważne pytanie, również ze względu na potencjalnych uczestników kolejnych edycji projektu „W stronę pracy”. Było kilka rodzajów barier do pokonania przez uczestników. Pierwszą i sądzę, że najważniejszą była wewnętrzna bariera zbudowana z lęku i obaw związanych z wprowadzeniem jakiejś zmiany w życiu, co, do pewnego stopnia, jest naturalne dla każdego człowieka. Pokonanie bariery w samym sobie wymaga niemało odwagi. Drugą barierą było przejście przez proces rekrutacji, który był 3-stopniowy i wymagał spotkań z różnymi specjalistami. Po trzecie, uczestnicy musieli uzyskać zdolność do pracy od lekarza medycyny pracy, co dla niektórych było źródłem dodatkowego stresu. Ponadto, sądzę, że barierą do pokonania był także lęk przed porażką w miejscu pracy, negatywną oceną, a nawet stygmatyzacją ze strony innych, który jest bardzo żywy u osób chorujących psychicznie. Często jest też tak, że dokonują oni autostygmatyzacji przynoszącej im więcej szkody niż pożytku i uniemożliwiającej przełamanie izolacji społecznej, która to jest jednym z bardziej negatywnych skutków chorowania, i która wpływa znacząco na pogorszenie ogólnej kondycji psychicznej.

 

Stowarzyszenie: Jaka była rola psychologa w czasie staży?

 

Dagmara Mętel: Psycholog w projekcie zajmuje się procesem rekrutacji uczestników oraz wspieraniem ich w trakcie całego udziału w projekcie. Na początku spotyka się z każdym kandydatem na indywidualnej rozmowie dotyczącej motywacji, posiadanych zasobów, preferencji i planów zawodowych. Przeprowadza też wstępne badanie samooceny, strategii radzenia sobie ze stresem, elastyczności oraz gotowości do wprowadzenia w życie zmian. Każdy z uczestników ma możliwość poznać wyniki testów na indywidualnym spotkaniu i, jeśli osoba wyrazi taką chęć, kontynuować spotkania, w trakcie których pracujemy wspólnie nad poprawą samooceny, tak aby była ona bardziej adekwatna, oraz staramy się „wyłuskać” zasoby, jakie posiada dana osoba. Prawie wszystkie osoby chorujące, które do tej pory poznałam nie dostrzegają w sobie pozytywów, a skupiają się na tym, czego im brakuje. Może to prowadzić do obniżenia nastroju, a nawet depresji. W kontekście pracy zawodowej adekwatna samoocena jest niezbędna, aby dobrze zaprezentować się przed pracodawcą, nawiązać relacje ze współpracownikami i klientami, a także żeby czerpać satysfakcję z wykonywanych zadań.

Istnieje też inna, mniej liczna grupa chorujących, którzy nierealistycznie oceniają siebie i swoje możliwości. Osoby te nieadekwatnie oceniają swój potencjał i trudno przyjmują informacje sprzeczne z ich nierzeczywistym obrazem siebie. W takich przypadkach wspólna praca jest ukierunkowana na urealnienie ich perspektywy. Pomocne w tym są m.in oddziaływania z zakresu treningu metapoznawczego, który uczy wykrywać błędy w myśleniu i je korygować.

Ponadto, psycholog służy pomocą i wsparciem w sytuacjach kryzysowych np. kiedy osoba chce zrezygnować ze stażu, albo nasilają się u niej negatywne objawy związane ze stresem. Jeśli zachodzi potrzeba, psycholog przekierowuje osobę do specjalisty na konsultację lekarską lub motywuje do podjęcia psychoterapii, jeśli zaistniałe problemy zdają się mieć głębsze podłoże psychologiczne.

 

Stowarzyszenie: Jak ocenia Pani wpływ staży na funkcjonowanie uczestników Projektu? Co się zmieniło w życiu osób, które poszły na staże?

 

Dagmara Mętel: Z rozmów z uczestnikami projektu jasno wynika, że podjęcie pracy ma zdecydowanie korzystny wpływ na ich samopoczucie i poziom aktywności życiowej. Praca jest sposobem na zorganizowanie sobie dnia i daje uczestnikom dużo korzyści, nie tylko w postaci finansowej, ale również emocjonalnej. Niektórzy z uczestników dzięki temu, że wspólnie podjęli pracę w tym samym miejscu zacieśnili relacje. Dwie panie odbywające staż w ROPS-ie zaprzyjaźniły się ze sobą i wspierały w pracy, która, zwłaszcza dla jednej z nich, okazała się na początku pewnym wyzwaniem.


Stowarzyszenie: Co Panią najbardziej zaskoczyło?

Dagmar Mętel: Hmm… chyba największym zaskoczeniem było dla mnie, jak wysoką motywację do pracy prezentowali nasi uczestnicy. Na podstawie uprzednich doświadczeń ze szpitala miałam inne wyobrażenie o osobach chorujących; w większości byli oni wycofani i apatyczni, niechętnie angażowali się w jakiekolwiek działania. Jednak osoby, które zgłosiły się do projektu były w stabilnym stanie psychicznym, współpracowały z lekarzem, przyjmowały regularnie leki i były bardzo chętne do pracy. Wydaje mi się, że „opanowana”, choroba psychiczna nie stanowi żadnych przeciwwskazań do podejmowania roli zawodowej, a wręcz może stanowić istotny czynnik sprzyjający zdrowieniu.

Stowarzyszenie: Który z uczestników najbardziej zapadł w pamięć?

Dagmara Mętel: Trudno mi odpowiedzieć – do projektu zakwalifikowało się 11 kobiet i 14 mężczyzn i każdy z nich był na swój sposób wyjątkowy, więc każdy zapadł mi w pamięć. Może największą niespodzianką było dla mnie, jak jeden pan, który w pierwszym kontakcie sprawił wrażenie osoby wycofanej, z dużymi trudnościami komunikacyjnymi, w pracy zafunkcjonował świetnie, tak, że nawet pracodawcy go chwalili. Prawdopodobnie po zakończeniu projektu zostanie on zatrudniony w firmie sprzątającej, w której odbywał staż.

12.09.2017
Królowa Śniegu i inne historie - polecamy film o Schizofrenii.
10.05.2017
Deklaracja I Kongresu Zdrowia Psychicznego!
25.04.2017
Polecamy tekst do przeczytania w wolnej chwili...
30.03.2017
Zapraszamy na I Kongres Zdrowia Psychicznego w Warszawie! Termin 8 maja 2017 rok.
13.03.2017
List Otwarty do Pani Premier Beaty Szydło w sprawie Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego w Polsce
21.11.2016
Badanie PATHWAYS - UNIWERSYTET JAGIELLOŃSKI
20.10.2016
Co dalej w sprawie NPOZP w Polsce?
17.10.2016
Wizyta Rzecznika Praw Obywatelskich w Stowarzyszeniu Rodzin "Zdrowie Psychiczne"
14.08.2016
Nowy projekt Stowarzyszenia! - "Osoba z niepełnosprawnością psychiczną – wartościowy pracownik."
04.07.2016
Od 1 kwietnia wystartował projekt "Młodzi niepełnosprawni - wzór aktywności zawodowej" na lata 2016-2018
Projekt i wykonanie SIT