Los centrów zdrowia psychicznego, ich funkcjonowanie zostało właśnie uzależnione od statystyki i wskaźników. Krótko mówiąc od Excela.
Cytujemy - źródło: Rynek Zdrowia
[...] Wobec powyższego zaistniała potrzeba zebrania rzetelnych informacji dotyczących sposobu realizowania wskazanych w rozporządzeniu pilotażowym, świadczeń w zakresie ich jakości i dostępności, w poszczególnych rodzajach pomocy przez zdefiniowany personel - NFZ uzasadnia, iż te informacje są niezbędne do opracowania finansowania świadczeń realizowanych w centrum zdrowia psychicznego.
Rada ds. Zdrowia Psychicznego uważa, że monitorowanie jakości może w praktyce przekształcić się w system nieproporcjonalnych, a momentami wręcz absurdalnych obowiązków sprawozdawczych.
Planuje się, że każda czynność wykonana wobec pacjenta w CZP ma mieć 240 wariantów kodowania [...]"
Czy to nie jest prosta droga do popełnienia błędu zniekształcającego obraz rzeczywistości i do błędnych wniosków?
Można łatwo przewidzieć, iż matrix setek kodów i sprawozdawczości narzucony na centra oznacza nie inaczej ale powolne załamanie się systemu.
Tu tylko promil z możliwego impasu:
❗
Paraliż decyzyjny, bo np. rejestratorka zamiast rozmawiać z pacjentem będzie musiała analizować, czy to był kontakt telefoniczny w poradni
lub czy np. była to wizyta po recepty w ZLŚ.
Wybór błędnego kodu z 240 dostępnych może skutkować odrzuceniem płatności przez NFZ.
❗
Produkcja wydmuszek, bo przecież przy takiej skali skomplikowania sprawozdawczości, personel CZP zaczynie wybierać kody, które najszybciej przechodzą przez system. W efekcie MZ otrzyma dane, które są może spójne w Excelu, ale fałszujące stan faktyczny.
❗
Błąd tzw. latarni morskiej, bo np. asystent zdrowienia spędzi 2 godziny na rozmowie wspierającej z rodziną pacjenta, ale nie ma na to odpowiedniego kodu z listy 240 opcji, więc wsparcie środowiskowe, które realnie ratuje życie, staje się niewidzialne dla systemu. NFZ uzna, że są niepotrzebne, skoro ich nie ma i obetnie na nie środki.
❗ Wąskie gardło w rejestracji CZP, bo kolejka w punkcie zgłoszeniowo-koordynacyjnym wydłuży się przez system IT, który będzie przeciążony, a ucierpi tylko pacjent.
Ergo:
Czas poświęcony na dopasowanie jednego z 240 kodów to czas zabrany z realnej opieki, a w skali kraju to tysiące godzin pracy specjalistów zmarnowane przez klikanie w Excelu.
W tej materii została przygotowana Uchwała Zarządu Porozumienia NPOZP i przedłożona na posiedzeniu Radzie ds. Zdrowia Psychicznego przy Ministrze Zdrowia, dobrą informacją jest fakt, iż uchwała nasz została zatwierdzona. Czekamy obecnie na ustosunkowanie się NFZ do naszych postulatów.